
Czemu mi tak często mówisz,
że co prawda ciut mnie lubisz,
lecz że ze mną jest skaranie
i że trudne wytrzymanie?
Że Ci cierpliwości trzeba
setek modlitw wprost do nieba
by nie zabić, nie udusić
na wydarcie się nie skusić?
I że jestem agresywna
a do tego ciut masywna
że strach ruszyć moje nerwy
bo chcę zaraz wybić zęby?
Przecież jestem tak wrażliwa,
miła, słodka i troskliwa,
czułą mową biegle władam
i wad żadnych... nie posiadam!!!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz